RECENZJA WYSTAWY EWY AXELRAD: WARM LEATHERETTE

Milena Soporowska

Ewa Axelrad, Warm Leatherette w BWA Warszawa, 26.01-23.03.2013

Wystawa Ewy Axelrad w niewielkiej sterylnej przestrzeni BWA Warszawa na Saskiej Kępie jest przykładem ciekawego odczytania wpływu technologii na cielesność człowieka.

Wchodząc do pierwszej sali uwagę zwraca dość dużych rozmiarów obiekt przypominający złożony fotel samochodowy. To, co decyduje o jego niesamowitości, to materiał, z którego jest wykonany. Obciągnięty tkaniną w kolorze ludzkiej skóry zmienia się w humanoidalny artefakt. Na ścianach zaś powieszone są trzy duże odbitki przedstawiające abstrakcyjne kolorowe formy przypominające malarstwo informelu. W rzeczywistości są to przybliżenia zgniecionych w wypadkach karoserii samochodowych, które w perspektywie macro stają się czysto estetycznymi przedmiotami.

W drugiej sali przestrzeń zdominowana jest przez umieszczonego w jej centrum koguta policyjnego. Pozbawiony zewnętrznej konstrukcji, wprawiony w hipnotyzujący, zwolniony rytm obrotów, początkowo nie przypomina swojego oryginalnego pierwowzoru. Wewnętrzny szkielet obiektu przywodzi na myśl raczej futurystyczne dekoracje niż tak banalny i znany nam z codzienności przedmiot. Na jednej ze ścian wisi metaliczny, ułożony w poziomie pas, kształtem przypominający włócznię. W rzeczywistości jest to fragment zniszczonej w kraksie bariery drogowej, która, sterylna i wypolerowana, staje się rodzajem minimalistycznej rzeźby podobnej pracom Donalda Judda czy Johna McCrackena. Po drugiej stronie widnieje wykonany z przypominającego fakturą i wyglądem skórę sylikonu model skrzydeł lotniczych. Zwisający beznamiętnie ze srebrnego haka, początkowo w niczym nie nasuwa skojarzenia z samolotem – symbolem technologicznego podboju człowieka. W pomieszczeniu znajduje się również czarna skrzynka – rodzaj awaryjnego rekorderu, wykorzystywanego do ustalenia przyczyn katastrof lotniczych.

Zgromadzone na wystawie prace zderzają ze sobą obszary sztuki, biologii i technologii kreując pytania o ich wzajemne zależności. W niniejszej krótkiej recenzji spróbuję zanalizować artystyczny komentarz Axelrad, skupiając się na wyłaniającej się z jej prac interpretacji cielesności.

Industrializacja, której korzeni doszukiwać możemy się w II ½ XIX wieku, miała nieoceniony wpływ na sztukę końca stulecia i początku wieku XX. Ludzkie ciało nie tylko zastępowano maszynami, ale i również je do nich porównywano. Tayloryzm jako metoda naukowego zarządzania i organizacji pracy w przemyśle sprowadzał organizm robotnika do rodzaju racjonalnej konstrukcji, którą zarządzał podstawowy system pracy i odpoczynku. Jako teoria akademicka wpłynęła głównie, wraz z badaniami z zakresu refleksologii, na Wsiewołoda Meyerholda i jego biomechanikę. Biomechanika, będąc metodą gry teatralnej, bazowała na pojmowaniu ciała człowieka jako rodzaju uniwersalnej maszyny odpowiadającej na elementarny zestaw bodźców równie elementarnym zestawem przewidywalnych dla całego rodzaju ludzkiego reakcji. W praktyce doprowadzało to do powstania ruchów o niezwykłej synchronizacji i precyzji czyniących z aktorów sztuczne figury-marionetki[1]. Przykładem technologicznego przetworzenia ludzkiego organizmu są również prace eksperymentalnej sceny Bauhausu prowadzonej przez tancerza i choreografa Oskra Schlemmera. Manifest jego autorstwa Mensch und Kunstfigur kreślił wizję powstania nowego typu tancerza, którego ciało ulega skrajnemu wyabstrahowaniu i mechanizacji. Jego podstawowe dzieło sceniczne, Balet Triadyczny z 1923 roku, stanowiło rodzaj praktycznej realizacji utopijnych marzeń o odpowiadającej technologicznemu rozwojowi nowej  formie sztuki tanecznej, w której człowiek stanowiłby bezosobową esencję ludzkiej motoryki. Nie bez powodu podobne tendencje zbiegły się w czasie z wprowadzonym przez Le Corbusiera w dziele Vers une architecture pojęciem domu jako “maszyny do mieszkania”.

Industrializacja obejmowała coraz to nowsze obszary życia, tworząc pionierskie sposoby na obrazowanie i doświadczenie ciała. W ujęciu utopijnym miało ono być poddawane podobnym co inne dziedziny modyfikacjom, rozwijając się wraz ze stale zmieniającą się rzeczywistością. W tym kontekście należy zastanowić się, jaki wizerunek ciała wynika z prac Axelrad? Czy jest to próba optymistycznego zespolenia człowieka z wytworami jego technologii? Co zostało z idealistycznej refleksji twórców awangardy początku XX wieku?

Warm Leatherette jest raczej krytyczną refleksją na temat zagrożeń wynikających z rewolucji przemysłowej, aniżeli jej afirmacją. W dziełach artystki w niepokojący sposób zacierają się granice pomiędzy maszyną a organizmem, czego przykładem może być wyglądający niczym poskładane ciało fotel samochodowy czy przypominające fakturą skórę skrzydło samolotu. Jednocześnie jest to zespolenie na poziomie śmiertelnej kolizji – wszystkie dzieła nawiązują do motywu wypadku, jednocześnie czyniąc zeń sterylny i atrakcyjny wizualnie temat[2]. Podobnie jak u Andy’ego Warhola i jego serii Car Crash, tak i tu temat cierpienia materializuje się w postaci czystych obiektów estetycznych. Cała wystawa stanowi rodzaj dystopijnej przestrzeni, w której technologia zamienia się w destrukcyjną, choć nadal zakamuflowaną ideą postępu, siłę. Zamiast dostosować ją do swoich potrzeb, człowiek/ciało zatraca się w jej potędze przegrywając z własnym tworem.


[1] Przykładem tego może być wystawiony przez Meyerholda w 1926 roku Rewizor Nikołaja Gogola.

[2] O związku wypadku i cielesności w perspektywie dzieł J. G. Ballarda pisze Tomasz Plata w oficjalnym tekście do wystawy Axelrad pt.  Katastronauci.

Strona internetowa Ewy Axelrad: TUTAJ

Strona internetowa Galerii BWA Warszawa: TUTAJ

Reklamy

About czkuw

CZARNY KWADRAT to koło naukowe studentów Historii Sztuki UW. Nasze główne cele to propagowanie sztuki współczesnej oraz krytyczna refleksja nad jej różnymi realizacjami i kontekstami. Chcemy przybliżyć nie tylko innym studentom, ale wszystkim zainteresowanym kulturą, co obecnie dzieje się w sztuce i na rynku sztuki, a także jak wygląda współczesna krytyka artystyczna. Zapraszamy do śledzenia naszej strony i czynnego uczestnictwa w wydarzeniach!

One response to “RECENZJA WYSTAWY EWY AXELRAD: WARM LEATHERETTE”

  1. manhattan slots says :

    Hi! I could have sworn I’ve been to this blog before but after checking through some of the post I realized it’s new to me.

    Anyways, I’m definitely glad I found it and I’ll
    be bookmarking and checking back often!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: